___DSC2517Tegoroczny maj rozpoczął się deszczowo i nic nie zwiastowało takiej frekwencji na inauguracyjnym wyjeździe z cyklu WYCIĄGNIJ ROWER Z PIWNICY. Start zaplanowano o 9.00 rano w niedzielę i jeszcze o 8.50 można nas było policzyć na palcach jednej ręki. I nagle z każdej uliczki okalającej bieruński Rynek zaczęły się wyłaniać kolorowe postacie, i nagle pod utopcową fontanną zrobiło się gwarno i ciasno. 25 osób, rowerzystek i rowerzystów, jeszcze na naszym wyjeździe z tego cyklu nie było – organizujemy akcję czwarty rok z rzędu i utwierdzamy się w przekonaniu, że warto 🙂
Wspólne pamiątkowe zdjęcie i ruszamy na Solec, aby chwilę pokibicować startującym w zawodach konnych w skokach przez przeszkody. Nie licząc nie najlepszej początkowo aury oraz kilku gum – prawie do perfekcji doprowadzamy prędkość wymiany dętki – nastawienie uczestników jest eksploracyjno-bojowe – zatem mimo, iż obawialiśmy się trochę trasy po tych kilkudniowych  deszczach, wiemy, że plan zrealizujemy w 100%.
Z Solca ruszamy na Wzgórze Skała w Chełmku (niezły widok na zbiornik Dziećkowicki), a następnie przez mostek na Przemszy wracamy na sąsiadującą z nim Smutną Górę. Przez fajne, piaszczysto-leśne dukty prowadzące wzdłuż linii brzegowej zbiornika Dziećkowickiego i lekko błotnistą końcówkę tej trasy docieramy pod wzgórza usytuowane wzdłuż autostrady A4. Kilka podjazdów i zjazdów wzdłuż ruchliwej i hałaśliwej (sic!) autostrady i „zaliczamy” najwyższy punkt w naszym powiecie – 308,5  n.p.m. Zjeżdżamy miedzami wśród pól i łąk: trochę błota, ale ogólnie z daleka wyglądało zdecydowanie gorzej niż się w rzeczywistości okazało. Stamtąd mkniemy na Golcówkę i … pojawia się wyczekiwane słoneczko. Na wzgórzu żegnamy część uczestników i, dla większości nową trasą, przebijamy się cudownym lasem z Imielina do Smardzowic. Miało być „górzyście”, więc dokładamy sobie Klimont i kończymy małym co nieco w miejscu startu, na bieruńskim Rynku

Tekst: S. Macioł
Zdjęcia: M. Łyczkowska